Uprzywilejowana czy zwykła
Nie ulega wątpliwości, że fundusze inwestycyjne powołane są do życia po to, aby pomnażać kapitał swoich inwestorów. A przynajmniej tak powinny funkcjonować. Zajmują się tym towarzystwa funduszy inwestycyjnych, które zatrudniają wyspecjalizowanych analityków, znawców tej branży, których zadaniem jest śledzenie na bieżąco rynku akcji, obligacji skarbowych, innych papierów wartościowych oraz przekazywanie informacji osobom zarządzającym funduszami. Zarząd TFI podejmuje decyzję czy, w co oraz jaki kapitał ma być zainwestowany. Warto przy tym nadmienić, że fundusze inwestycyjne oraz towarzystwa funduszy inwestycyjnych posiadają oddzielne osobowości prawne. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ w razie w razie upadku TFI, kapitał zgromadzony w funduszach nie wchodzi w skład masy upadłościowej towarzystw. W pewnym sensie inwestorzy mogą więc być spokojni, że towarzystwa nie mogą narazić ich na utratę pieniędzy. Chyba, że źle zainwestują ich pieniądze, ale to już zupełnie inna sprawa.
- Najważniejsze dla inwestora jest wybranie najbardziej korzystnego dla siebie funduszu i trzeba powiedzieć, że jest to w pewnym sensie loterią, ale można też wiele istotnych spraw przewidzieć. Dlatego inwestorzy powinni mieć przynajmniej elementarna wiedzę o funduszach inwestycyjnych i zasadach ich funkcjonowania – nie wszystkie bowiem zarabiają jednakowo. Trzeba też wiedzieć na jakiego konia postawić i liczyć też na odrobinę szczęścia, którego nigdy za wiele. Najwyższe jak wiadomo zyski przynoszą fundusze akcji i póki co akcje stoją teraz najwyżej. Jest też pewien odsetek inwestorów, którzy proszą o wyjaśnienie terminu akcja uprzywilejowana. Czy warto postawić na akcje zwykłe czy też na akcje uprzywilejowane? Najkrócej rzecz formułując akcja uprzywilejowana – jak sama nazwa wskazuje – jest akcją dającą dodatkowe przywileje inwestorowi. Takie na przykład jak: większą liczbę głosów na walnym zebraniu akcjonariuszy, czy też większą dywidendę, no i prawo do podziału majątku w przypadku likwidacji spółki. Trzeba jednak pamiętać, że akcja uprzywilejowana nie podlega publicznemu obrotowi. Jeżeli sprzedamy taką akcję traci ona moc uprzywilejowania i staje się zwykłą akcją – stwierdził znawca tego rynku.
- Dla mnie liczy się bezpieczeństwo, którego akcje nie dają. Ale nie za wszelką cenę, no i szczęścia nigdy nie jest za wiele o czym wielokrotnie się przekonałem – twierdzi jeden z inwestorów. Osobiście jednak nie jestem wielkim ryzykantem, dlatego interesują mnie fundusze akcji małych spółek, a nie dużych korporacji, gdzie wszystko może się zdarzyć i powiedzmy sobie szczerze, machloje finansowe nie są tam rzeczą rzadką. Dlatego wolę stawiać na fundusze akcji mniejszych firm, ale w miarę pewnych, stabilnych i nierozchwianych organizacyjnie i finansowo.