Niepewny inwestorski czas
Polacy są bardzo ostrożni w stosunku do jakiegokolwiek inwestowania, a w fundusze inwestycyjne, giełdę oraz fundusze emerytalne w szczególności. Być może odstraszają ich wysokie opłaty za zarządzanie funduszami, które u nas jest kilkakrotnie większe niż za granicą. Z kolei nasi analitycy finansowi twierdzą, że Polacy nie inwestują, ponieważ są słabo wyedukowani i aby ten fakt zmienić potrzebna jest stała edukacja społeczeństwa, ponieważ tak naprawdę niewiele wiemy o funduszach, oszczędzaniu, giełdzie. Nie wiemy co to są fundusze kapitałowe, zrównoważone, fundusze akcyjne, stabilnego wzrostu, parasolowe czy hybrydowe oraz, że długotrwałe oszczędzanie bardzo się opłaca. Problem w tym, że jesteśmy niecierpliwi. Chcemy mieć natychmiastowy zysk. W funduszach tak się nie da, tam na zysk trzeba poczekać. Szczególnie trzeba być cierpliwym w inwestowaniu w fundusze kapitałowe stabilnego wzrostu. Ale są też fundusze tak zwanego wysokiego ryzyka, czyli fundusze akcyjne, które dają niemal natychmiastowy zysk. Problem tylko w tym, że sytuacja na rynkach finansowych nie sprzyja w takim inwestowaniu. Chociaż ostatnio na przykład Wig 20 wzrósł 0 2,22 na zamknięciu. Jednakże najczęściej są to wahania ze wskazaniem na spadki, a nie wzrosty. Dlatego fundusze akcyjne to teraz zdecydowanie podwyższone ryzyko.
- Od dawna przeróżne finansowe autorytety zabierają głos na temat oszczędności Polaków generalnie twierdząc, że Polacy nie są narodem skorym do oszczędzania. Tematem tym zajęła się również w jednej ze swoich audycji radiowa trójka. Jak zwykle w tego rodzaju dyskusjach zdania na ten temat były podzielone. Jedni twierdzili, że nie potrafimy oszczędzać, ponieważ oszczędza tylko 30 procent dorosłych Polaków, inni twierdzili, że oczywiście można zaoszczędzić i wielu z naszych rodaków tak właśnie robi. Ale były także zdania stwierdzające, że nie oszczędzamy, ponieważ po prostu nie mamy z czego oszczędzać. Większość polskich rodzin najczęściej żyje na skraju wypłacalności, więc o jakim oszczędzaniu w ogóle można mówić. Oczywiście jakieś tam fundusze rodziny posiadają, ale najczęściej są więcej niż skromne i częściej sięgają po pożyczki niż odkładają na konta – powiedział jeden z konsumentów.
To prawda, ze wielu polskim rodzinom żyje się coraz trudniej, ale są też osoby, które maja pieniądze i ci starają się je albo pomnożyć, albo zapewnić im bezpieczeństwo. Pomnożyć można na giełdzie albo rynku funduszy inwestycyjnych, natomiast bezpieczeństwo zapewnia im rynek depozytów bankowych. Największy zyska dają na wspomniane fundusze akcyjne, ale jest to duże ryzyko dla inwestora. Dlatego coraz częściej inwestorzy zwracają się w tej niepewnej sytuacji do rynku lokat bankowych.