Czy to juz burza czy pierwsze grzmoty
Inwestorzy działających na rynku funduszy inwestycyjnych są coraz bardziej zaniepokojeni sytuacją na rynkach finansowych, chociaż nie można powiedzieć, aby w jakiś szczególnie nerwowy sposób reagowali na to co się ostatnio dzieje na giełdzie, a co za tym idzie również na rynku funduszy. A ten jak na razie również nie reaguje zbyt nerwowo na sytuację w Grecji, Hiszpanii czy we Włoszech. Mimo to nie jest już tak różowo jak na przykład w roku ubiegłym, kiedy to odnotowano duże wzrosty na tym rynku. W prawdzie na początku obecnego roku fundusze inwestycyjne prognozy nie były już tak optymistyczne, ale analitykom było daleko do pesymizmu, a inwestorom do rezygnowania z tej formy inwestowania. Nadal bowiem zapowiadano dobre wyniki i takich działań TFI inwestorzy się spodziewali. Pierwszy kwartał tego roku nie był zły dla inwestorów, chociaż wzrosty nie były takie jakich oczekiwano. Kwiecień był typowym wiosennym miesiącem – typowa huśtawka nastrojów i wyników gdzie dobre momenty często też przeplatały się z gorszymi. Ale nie był to jakiś koniec świata. Niestety kolejne miesiące, czyli maj i czerwiec były jeszcze gorsze. Z pewnością przyczyniła się do tego Grecja, pogrążona w chaosie finansowym z ciążącym na niej widmem bankructwa, sytuacja na rynkach walutowych, spadek kursu złotego oraz euro oraz stale pogarszająca się sytuacja na wielu rynkach europejskich i światowych. Teraz fundusze inwestycyjne prognozy nie są już tak optymistyczne, a analitycy finansowi nie są już tak pewni i zachowują daleko idącą ostrożność w wydawaniu dalekosiężnych opinii.
- Niestety sytuacja na rynku funduszy inwestycyjnych naprawdę nam się komplikuje. Nigdzie nie jest powiedziane, że wpompowanie tylu euro w rynek grecki przyniesie dobre skutki. Dlatego tak niepewna jest sytuacja, wzrost awersji do ryzyka, a co za tym idzie do inwestowania, szczególnie w fundusze akcji. Należy nadal spodziewać się dalszych wahań kursów na rynku walut oraz obniżek obligacji. Czy w takiej sytuacji można dziwić się, że prognozy funduszy inwestycyjnych nie są już tak optymistyczne jak na poczatku roku? A mimo to kwiecień na polskich rynkach zamknął się niewielkimi, ale zyskami. Na przykład kwietniowy bilans spadków i zysków okazał się plusowy dla posiadaczy polskich akcji wig20 (+ 2,1%), indeks szerokiego rynku zyskał nieco mniej + 2%. Niestety gorzej sobie radziły małe i średnie spółki. Dobrze natomiast wypadły spółki branży spożywczej, których zyski odnotowano na poziomie 5,7%. Ale były i straty. Na przykład wig-chemia stracił 3,4%, wig-telekomunikacja 1% oraz subindeks firm informatycznych dołował na granicy 0,8%. – stwierdził doradca finansowy.
Ale to było w kwietniu teraz jest już znacznie gorzej i dlatego na rynku funduszy zaczyna być coraz bardziej nieciekawie, a inwestorzy stają się coraz bardziej ostrożni w swych planach inwestycyjno-finansowych. Wielu przerzuca się na bardziej bezpieczne inwestowanie – również na rynku lokat bankowych, czy produktach strukturyzowanych. Najwięcej jak wiadomo inwestorzy tracą na akcjach i dlatego w tym dość niepewnym czasie starają się ograniczyć inwestowanie w akcje, właśnie poprzez wybór bezpieczniejszych form. Czy w tatkiej sytuacji można przewidzieć jakie będą dalsze kroki TFI? Z pewnością nie będzie nerwowych działań, rynek ten już wielokrotnie przeżywał podobne momenty, a po burzy jak wiadomo zawsze przychodzi słońce.